Max Payne 3

 Strona główna    Archiwum Komiksów    Artykuły    Felietony    Film i Komiks    Galeria    Imprezy    Komiks i okolice    Komiksy on-line    Konkursy    Książka i Komiks    Linki    Ludzie komiksu    Newsletter    O nas    Prasa komiksowa    Recenzje    Relacje    Serie komiksowe    Sondy    Spis chronologiczny    Topy i Wtopy    Wydawnictwa    Wywiady   Zapowiedzi  

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Zapowiedzi

 Maj (41)
 Czerwiec (19)
 Lipiec (11)
 Sierpień (11)

Patronat

Ostatni wynalazek Ostatni wynalazek

Imprezy

- brak w tej kategorii -

Newsy

 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty

Warto kliknąć

Wielkie Archiwum Komiksu
heroesmovies.pl

Resident Evil

Recenzja

Uzumaki - Spirala

Dodano: 2011-09-14 01:00:00
Uzumaki - Spirala Nie czytuję mang. Nie, żebym należał do grupy osób, które nie zaliczają mangi do komiksu i z tego powodu ją dyskryminują. Po prostu najczęściej przerażają mnie wielotomowe cykle, które prędzej czy później tracą swą świeżość i gubią gdzieś dobre pomysły na rzecz dotrzymywania kolejnych terminów. Przestałem czytać "Naruto", przestałem zbierać "Dragon Balla", "Bleacha" nawet nie zaczynałem. Wyjątkiem jest „Fullmetal Alchemist”, świetnie narysowany i zachwycający fabułą shonen Hiromu Arakawy, który – jak na shonena, czyli mangę w założeniu przeznaczoną głównie dla chłopców, pełną epickich walk, potężnych bohaterów i straszliwych przeciwników – jest dość krótki, cała historia zamyka się "zaledwie" w 27 tomach.

Było kilka powodów, dzięki którym sięgnąłem po „Uzamaki - Spiralę” (uzamaki to po japońsku właśnie spirala). O komiksie było głośno już przed premierą, a po premierze szum tylko nabrał na sile. Cała historia zamknęła się w jednym, co prawda grubym (ponad 600 stron, w oryginale podzielonym na trzy części!) tomie – istniała więc szansa, że poziom zostanie utrzymany.

Po trzecie i chyba najważniejsze – dużo słyszałem o tym, że „Uzumaki...” jest naprawdę straszny. Szczerze mówiąc, zawsze uważałem, że porządnie przestraszyć może tylko gra lub film – słowo pisane, czy to w książce, czy w komiksie nie ma takiej siły bez nastrojowej muzyki i innych środków filmowych. Tak więc, pełen nadziei, ale i niepokoju, sięgnąłem po historię wpisaną w spiralę…

Zaczyna się zwyczajnie. Poznajemy główną bohaterkę – Kirie – żyjącą w prowincjonalnym miasteczku Kurouzu i uczęszczającą do miejscowego liceum. To z jej perspektywy poznajemy mieszkańców i samo miasto. To właśnie oczyma Kirie Goshima obserwujemy zmiany, jakie zachodzą w mieszkańcach Kurouzu oraz w samym mieście. Dzięki niej jesteśmy świadkami niepojętych i niepokojących wydarzeń, jakie rozgrywają się w tym, z pozoru spokojnym i zwyczajnym, miasteczku. Ludzie zarażeni "klątwą spirali" popadają w obłęd. Widzą spiralę dosłownie wszędzie, spirala wypełnia ich dusze, by powoli przemienić ich w coś nieludzkiego...

Cały komiks podzielony jest na kilkanaście rozdziałów, które prezentują bardzo różny poziom. Czasami fabuła jest tylko pretekstem do pokazania kolejnego obszaru – czy to miasta, czy ludzkiej duszy – zarażonego „klątwą spirali”. Często rozczarowują puenty historyjek, które – w porównaniu do samych historii – są za mało wyraziste. Innym razem rażą niektóre pomysły, które nawet w przyjętej konwencji wydają się całkowicie absurdalne. Są oczywiście również świetne rozdziały, wciągające, świeże, wykorzystujące doskonałe pomysły… i przerażające.

Komiks wciąga tak, że przy jednym posiedzeniu można przeczytać połowę lub nawet więcej. Mimo to, polecam jednak dawkowanie sobie „Uzamaki - Spirali”, gdyż historie oparte na podobnym schemacie mogą zacząć nużyć, gdy przeczytamy ich większą ilość naraz.

Wiele osób narzekało na druk, jaki został zastosowany w komiksie. Nie wiem, czy trafiłem na szczęśliwy egzemplarz, ale sam nie mogę powiedzieć o wydaniu JPFu złego słowa. Wydaje mi się ono odpowiednie do prezentowanej historii. Należy jeszcze pochwalić niezrównanego Pawła Dybałę za świetne tłumaczenie.

Na koniec zostało mi jedynie polecić „Uzamaki - Spiralę” Junji Ito wszystkim, nawet tym, którzy nie przepadają za „japońskimi porno bajkami” (jak wielu laików nazywa wszystko co związane z japońskim komiksem i animacją). Zgrabnie napisane i poprawnie zilustrowane opowieści składają się na bardzo porządną całość. Nie wiem, czy jest to komiks roku (jak niektórzy z kolegów recenzentów określają mangę Ito), ale to na pewno bardzo porządna i wciągająca lektura. Wciągająca, niczym spiraaalaaaa…

Autor: Jan "Anonimowy Grzybiarz" Sławiński


Uzumaki - Spirala

Uzumaki - Spirala

Scenariusz: Junji Ito
Rysunki: Junji Ito
Data wydania: Czerwiec 2011
Wydawca oryginału: Shogakukan
Druk: czarno-biały
Oprawa: miękka
Format: A5
Stron: 640
Cena: 59,85 zł
Wydawnictwo: JPF
Komiks przeznaczony dla czytelników powyżej 17 roku życia.

Galerie:
Uzumaki - Spirala Uzumaki - Spirala Uzumaki - Spirala

Komentarze

-Jeszcze nie ma komentarzy-

Dodaj komentarz

Twój komentarz:


Najczęściej czytane

Ostatnie recenzje

Ostatnie newsy

Nasze strony

Reklama © 2004-2012 nast.pl     RSSRSS    Projekt i realizacja: sismedia.eu