|
|
|
|
|
|
Autor: Rei Hiroe Data wydania: Maj 2009 Tłumaczenie: Michał Ptaszyński Druk: czarno-biały Oprawa: miękka Format: 123x176 mm Stron: 200 Cena: 18,90 zł Wydawnictwo: Waneko ISBN: 978-83-61023-57-9
|
|
|
|
|
|
|
| | | | |
Dostosuj sobie tekst. Zastosuj Tidy Read lub Readable. Dowiedz się więcej!
Okładka pierwszego tomu „Black Lagoon” to niespełniony mokry sen wielu nastolatków marzących o twardej, zgrabnej kobiecie zmuszającej ich do wykonywania nieprzyzwoitych rozkazów. Odrobinę rozczarują się jednak ci, którzy liczą na takie atrakcje, a z pewnością ucieszą się miłośnicy nieco zepchniętego do lamusa gatunku jakim jest sensacja. Przygotujcie się na eliksir z czystej akcji, rozpierduchy, czarnego humoru i odrobiny niecodziennej filozofii.
Rei Hiroe rozpoczyna opowieść klasyczną zagrywką zaczerpniętą od Hitchcocka, od razu wrzucając czytelnika w sam środek akcji. Potem napięcie już tylko rośnie. Poznajemy grupę przemytników-freelancerów działających na morzach południowo-wschodniej Azji, którzy są w trakcie wykonywania kolejnego zadania. Nie patyczkują sie, bezwzględnie dążą do celu, a przy okazji próbują dorobić na boku. Efektem tego ostatniego jest nabytek w postaci kolejnego członka załogi. A załoga to nie byle płotki. Czarnoskóry Dutch – szef Lagoon Company oraz kapitan szmuglerskiej łodzi (prawdopodobnie były wojskowy), Benny – haker z wyrokiem na karku, będący archetypem komputerowca-geniusza, oraz Revy – wybuchowa, konfliktowa i całkiem seksowna mistrzyni akrobacji i broni palnej. To w ich towarzystwie przyjdzie obracać się Rockowi - sympatycznemu, korporacyjnemu szeregowcowi, będącemu wspomnianym wcześniej nowym nabytkiem a także znacznym kontrastem dla pozostałej ekipy.
Hiroe sprawdza się raz za razem. Znakomicie buduje relacje pomiędzy poszczególnymi bohaterami i bynajmniej nie idzie tu na łatwiznę. Dialogi iskrzą a odmienne i skrajnie przeciwne charaktery docierają się. Autor w wirze akcji nie skąpi swoim postaciom uwagi, dostatecznie analizując ich motywacje, poglądy i stany emocjonalne, przez co nie mamy tu do czynienia z osobowościami czarno-białymi. Tworzy też ciekawe postaci drugoplanowe i czarne charaktery, które nie są li tylko wypełniaczem i mięsem na odstrzał. Niech za przykład posłuży kobieta o pseudonimie „florencki pies gończy”, posiadająca bogatą przeszłość, publicznie pojawiająca się w stroju pokojówki i używająca parasola o niezwykłych funkcjach niczym batmanowski Pingwin. A drobnych nawiązań do innych komiksów czy uwielbianego przez Hiroe kina akcji jest znacznie więcej.
Jak wspomniałem wcześniej rozpierducha to koło napędowe fabuły. Rozdziały rzucają czytelnikiem od zlecenia do zlecenia, a wokół wciąż latają łuski, drzazgi i fragmenty ciał, a wybuchy i opadający kurz to standardowy widok. Prawda jest taka, że nie ma nawet chwili na oddech, a o przestojach nie ma mowy. Wartka akcja to jeden z wielu plusów, do których zaliczyć też można pojawiający się to tu, to tam czarny humor, będący efektem ścierających się przeciwstawnych charakterów Revy i Rocka. Miłym akcentem jest też powyginana podczas walki w przeróżnych sympatycznych dla oka pozach sama Revy, będąca niespełnionym mokrym snem wielu nastolatków.
Tło polityczne jest w mandze bardzo rozbudowane. Autor przemyca do opowieści również własne poglądy na temat komunizmu czy nazizmu, stąd też liczne nawiązania do wojny w Wietnamie, komunistycznych partii i bojówek (zarówno tajlandzkich i archipelagu malajskiego gdzie rozgrywa się akcja komiksu jak i kolumbijskich) czy znanych faktów przemytniczych.
Wszystkie wykorzystane elementy oraz przejrzysta i dynamiczna grafika składają się na pierwszorzędną lekturę utrzymaną po części w klimatach „Szklanej Pułapki”, „Rambo” czy niektórych filmów z Van Dammem, ale z drugim dnem – refleksyjnym i filozoficznym.
[Paweł Deptuch]
Strona
1 z 2
Autor: Paweł Deptuch, PKP
Dodany: 2009-09-08 09:21:45
Zobacz także:
Black Lagoon - najnowsze linki powiązane
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany żeby dodać komentarz
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|