Aleja Komiksu

 
Nast.pl
Nast
Katedra
Książka
Forum
Forum

 Strona główna    Archiwum Komiksów    Artykuły    Felietony    Film i Komiks    Galeria    Imprezy    Komiks i okolice    Komiksy on-line    Konkursy    Książka i Komiks    Linki    Ludzie komiksu    Newsletter    O nas    Prasa komiksowa    Recenzje    Relacje    Serie komiksowe    Sondy    Spis chronologiczny    Topy i Wtopy    Wydawnictwa    Wywiady   Zapowiedzi  

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Zapowiedzi

 Wrzesień (18)
 Październik (22)
 Listopad (9)
 Grudzień (4)

Patronat

Wydział Lincoln Wydział Lincoln

Imprezy

 Komixtura czyli: Sens Nonsensu z Komiksem na Pradze.
Kiedy: 2010-09-05
 21 MFKiG
Od: 2010-10-01
Do: 2010-10-03

Newsy

 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec

Warto kliknąć

komikslandia

Alternative content

Get Adobe Flash player

Recenzja

Deduktor

Dodano: 2007-11-30 16:00:00
Deduktor 1 Słowem wstępu

„Deduktor” to przykład komiksu, jakiego tak naprawdę nam brakuje na rynku – komiksu środka zrobionego z polotem. Sensacyjna i nie taka znowu banalna fabuła, dobre dialogi, humor i wysokiej klasy oprawa graficzna. I proszę – mamy tytuł nad wyraz wart uwagi.

„Deduktor” to nazwa agencji detektywistycznej, w skład której wchodzą (proszę wstać): zafascynowany postacią Charlesa Bronsona alkoholik (acz zaszyty), były gliniarz opiekujący się wyjątkową kurą i młody adept korespondencyjnego kursu dla detektywów (proszę usiąść). Brzmi strasznie? Nie jest. Bohaterowie idealnie się zgrywają i tworzą prawie-że-wiarygodną brygadę do zadań wszelakich. Ach, zapomniałbym – zespół uzupełnia powabna Ilonka, sekretarka dbająca o kondycję finansową firmy. Ktoś to musi robić – w przeciwnym wypadku detektywi dawno wypadliby z obiegu...

Fabuła jaka jest, każdy widzi

Tym razem do drzwi agencji puka Władysław Konieczny, biznesmen pracujący w jednej z najbardziej dochodowych branż świata. Tak, światku porno. Włodek, jak każe się tytułować klient, potrzebuje ochroniarzy – ma spotkać się z bliżej nieznanym naszym bohaterom osobnikiem w dość wyjątkowym jak niespecjalnie przyjaznym miejscu – na cmentarzu.

Niestety nie wszystko idzie po myśli detektywów – klient pada z dziurą w głowie, sprawca ucieka, pożyczony od ojca Mariana samochód traci drzwi... Wkrótce jednak udaje się wpaść na trop mordercy i teoretycznie zamknąć sprawę. Teoretycznie, gdyż cała intryga jest nieco bardziej skomplikowana niż może się wydawać.

W międzyczasie poznamy kilka nad wyraz interesujących osobistości – poczynając od inspektora Nawrockiego (jego sympatie polityczne dość mocno rzucają się w oczy), przez uroczą aspirantkę Wolską (tutaj w oczy rzuca się co innego) czy Andrzeja – patologa wykorzystującego do maksimum dane mu możliwości (absolutnie powalający i zapracowany co niemiara osobnik). Każda postaci drugoplanowych dorzuca swoje trzy grosze do opowieści.

Scenariusz jest składny, wciągający i na tyle skomplikowany, by zachęcić do powtórnej lektury komiksu. Co prawda to humor dominuje, ale gdy pojawiają się elementy poważniejsze nie tracą nic ze swojej siły. Scenarzysta z gracją połączył zabawę z powagą – brawo.
A propos humoru – jak w rzadko którym komiksie dialogi rzucają na kolana. A i tak rozmowy między przyjaciółmi z agencji – jak i ich klientami wypadają nad wyraz naturalnie.

Czerń i granat nocy

Strona graficzna komiksu to popis profesjonalizmu. Nowakowski rysuje na wysokim poziomie – zaś porządne pociągnięcia tuszem dodatkowo podkreślają jego styl. Do kolorów także nie można się przyczepić – w świetle dnia lekko stonowane barwy biją po oczach, jeśli zaś akcja ma miejsce nocą - dominować będą czerń i ciemne odcienie niebieskiego.

Koniec końców

Komiks ma swoje mankamenty – niektóre kadry tracą na czytelności (zbyt dużo tuszu/czerni), gdzieniegdzie kolory wypadają nienaturalnie, także humor może stać się nieco męczący. Jednak te mankamenty nie mogą wpłynąć na ostateczną ocenę „Deduktora”. Zwyczajnie bardzo dobrego komiksu, po który warto sięgnąć.

Jedynym – za to sporym – minusem jest cena komiksu. 39,99 to, mimo dobrej jakości wydania i bardzo porządnej zawartości, nieco za wiele. Liczę, że czytelnicy pozwolą się skusić na album Gałka i Nowakowskiego, i że będziemy mieć okazję zobaczyć kolejny tom przygód jakże uroczych detektywów, ale wysoka cena nie napawa optymizmem. Chociaż.... ostatnimi czasy Polacy wydają się przyzwyczajać do coraz to większych wyzwań dla ich portfeli.

[Grzegorz Ciecieląg]


Za czytanie „Deduktora” wziąłem się niejako z przymusu i nie spodziewałem się po tej lekturze za wiele. Myliłem się jednak okrutnie – komiks jest po prostu świetny. Przyznam, że epizody publikowane w „KKK” niespecjalnie mi „podeszły”, ale pełnowymiarowy album przeczytałem z zapartym tchem.

„Deduktor” reprezentuje to czego brakuje na naszym rynku – porządnego, rodzimego komiksu środka. Jednym słowem – komiksu dla ludzi, a nie garstki fanów. Przyznam, że ostatnio ruszyło się coś w tym segmencie, gdyż ukazał się niezły „Alma” (też autorstwa Gałka), świetna „Najczwartsza...”, nie wspominając już o „Biocosmosis”, który z pewnością przejdzie do legendy polskiego komiksu.

A czy trafi tam „Deduktor”? Zobaczymy, ale jak na razie seria ta ma wszystko, co potrzeba do osiągnięcia kultowego, a nawet popularnego statusu – świetny scenariusz i rysunki, wyraziste postacie, wreszcie idealną mieszkankę komedii, sensacji i dramatu.

Jedyny mankament albumu znajduje się na samym jego końcu, konkretnie na tylnej okładce, obok napisu „Cena”. Wiem, że nie została ona wzięta z kosmosu i że to po prostu trzeźwa ekonomiczna kalkulacja. Wiem też, że pewnie się uda w niejednym miejscu kupić ją kilka złotych taniej. Jednakże jest to największa przeszkoda w osiągnięciu przez „Deduktora” sukcesu. Szkoda by było, gdyby taki potencjał się zmarnował.


[Karol Wiśniewski]

UWAGA! Weź udział w organizowanym przez Aleję Komiksu i wydawnictwo Atropos konkursie i wygraj jeden z dwóch egzemplarzy "Deduktora"! Szczegóły - tutaj.

Autor: Yaqza, Karol Wiśniewski


Deduktor 1

Deduktor 1

Scenariusz: Michał Gałek
Rysunki: Marcin Nowakowski
Kolor: Marcin Nowakowski
Wydanie: I
Data wydania: Październik 2007
Druk: kolor, kreda
Oprawa: miękka
Format: 210x297 mm
Stron: 64
Cena: 39,99 zł
Wydawnictwo: Atropos

Pozycja jest częścią serii Deduktor.

Galerie:
Deduktor 1 Deduktor 1 Deduktor 1

Komentarze

Usagi - 18:11 30-11-2007
Od razu napiszę - komiksu nie czytałem. Z tego co widziałem w internecie (przykładowe strony) rysunek jest całkiem ładny, można by rzec, że w niektórych miejscach nawet bardzo ładny. Oczywiście nie wiem jak sprawa ma się z fabułą. Wiem natomiast, że żądanie za 64 strony komiksu w miękkiej oprawie (do tego, który powstał u nas - chyba, że nie powstawał w Polsce) jest skandaliczne. Za taką cenę można spokojnie wybierać w innych pozycjach. Za cenę do 25 zł może bym się skusił - za 40zł nawet nie spojrzę w jego stronę (rany, 100 Naboi czy Hellboy są tańsze - nie mówię o wydaniach kolekcjonerskich).

yarecki - 17:30 30-11-2007
tak, świetny komiks. Fajnie narysowany, no i niezła akcja.

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany żeby dodać komentarz

Najczęściej czytane

Ostatnie recenzje

Ostatnie newsy

Nasze strony

Reklama © 2004-2010 nast.pl     RSSRSS    Projekt i realizacja: sismedia.eu