Aleja Komiksu

 
Nast.pl
Nast
Katedra
Książka
Forum
Forum

 Strona główna    Archiwum Komiksów    Artykuły    Felietony    Film i Komiks    Galeria    Imprezy    Komiks i okolice    Komiksy on-line    Konkursy    Książka i Komiks    Linki    Ludzie komiksu    Newsletter    O nas    Prasa komiksowa    Recenzje    Relacje    Serie komiksowe    Sondy    Spis chronologiczny    Topy i Wtopy    Wydawnictwa    Wywiady   Zapowiedzi  

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Zapowiedzi

 Wrzesień (18)
 Październik (22)
 Listopad (9)
 Grudzień (4)

Patronat

Animal'z Animal'z

Imprezy

 Komixtura czyli: Sens Nonsensu z Komiksem na Pradze.
Kiedy: 2010-09-05
 21 MFKiG
Od: 2010-10-01
Do: 2010-10-03

Newsy

 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec

Warto kliknąć

azunime

Alternative content

Get Adobe Flash player

Recenzja

BiOCOSMOSiS #1: Enone

Dodano: 2006-12-28 16:01:08
BiOCOSMOSiS #1: Enone
Po Biocosmosis sięgałem z obawą, mając w pamięci „Duszpasterzy” poprzedni, niezbyt udany produkt z pART Studio.

Przede wszystkim urzekła mnie oprawa graficzna. Świetne rysunki Cabały i znakomite kolory Krysińskiego mogą przyprawić o palpitację serca. Aż ciśnie się na usta pytanie: czy to naprawdę jest made in Poland? Wydanie i wizja graficzna są tak dopracowane, jak nigdy dotąd w rodzimym komiksie. Warto dokładnie przyjrzeć się rysunkom, aby odkryć jak wielką troskę przyłożono do drugiego planu, z pozoru nic nie znaczących szczegółów. Zwróćmy też uwagę na świetnie zaprojektowane stroje i symbole poszczególnych stronnictw we wszechświecie Biocosmosis. Co prawda znajdzie się kilka słabszych momentów, ale i tak komiks miażdży. Ostatnio widziałem tak dopracowaną i spójną warstwę graficzną w polskim komiksie w cyklu „Ais” („Ekspedycja”) Bogusława Polcha. Czyżby na nim wzorował się Nikodem Cabała? Zresztą napomknę jeszcze, iż rok 2007 będzie można zapisać w historii komiksu, jako datę jego triumfu i panowania. Teoretycznie przynajmniej cztery albumy jego autorstwa pojawią się w tym okresie na rynku.

Muszę przyznać, że trudno mi ocenić fabułę „Biocosmosis”, jako iż „Enone” jest pierwszym z 15 (sic!) planowanych komiksów z tego uniwersum, podzielonych na trzy serie. Na tę chwilę mogę stwierdzić, iż jest to ewidentnie space-opera i autorzy, choćby nie wiadomo jak się bronili, to nie zmienią faktu, że w trakcie lektury automatycznie pojawiają się pewne skojarzenia. Ich lista obejmuje m.in: Star Wars, Diuna, Jodorowsky z całym universum Incala, co stwarza ryzyko zaszufladkowania komiksu.

Z drugiej strony podobno space-opera autorstwa Jodorowsky’ego doskonale się w Polsce sprzedaje. Odstraszyć czytelników może jedynie wysoka cena, choć rekompensuje ją wysoka jakość produktu.


Kliknij, by obejrzeć galerię przykładowych plansz


Chłopakom radziłbym iść z albumem prosto na zachód, jako że osiągnęli właśnie poziom światowy pod względem wykonania. Oczywiście „Enone” nie jest żadnym wielkim „krokiem naprzód” w światowym komiksie (co innego w polskim), ale stanowi znakomitą wizytówkę dla możliwości jego twórców. Album jest na tyle dobry, że być może cała seria nigdy nie zostanie ukończona. Czemu? Bo jego autorzy mogą szybko zostać „podkupieni” przez grube ryby z branży... Nie żartuję, jeśli ludziom tworzącym „Biocosmosis” uda się zapukać do właściwych drzwi to już wkrótce następne ich dzieła będziemy sprowadzać zza granicy. Czego im szczerze życzę.

[Karol Wiśniewski]

Strona
<<   2 z 2

Autor: Michał Młynarski, Karol Wiśniewski


BiOCOSMOSiS #1: Enone

BiOCOSMOSiS #1: Enone

Scenariusz: Edvin Volinski
Rysunki: Nikodem Cabała
Kolor: Grzegorz Krysiński
Wydanie: I
Data wydania: Listopad 2006
Druk: kolor, kreda
Oprawa: twarda
Format: A4
Stron: 52
Cena: 34,70 zł
Wydawnictwo: Pro-Arte

Pozycja jest częścią serii BiOCOSMOSiS.

Galerie:
BiOCOSMOSiS #1: Enone BiOCOSMOSiS #1: Enone BiOCOSMOSiS #1: Enone

Komentarze

clesto - 19:20 17-01-2007
Sorry rzeczywiscie nie widziałem posta Yareckiego przed "cenzura" która pewnie była potrzebna. Zgadzam sie ze jakośc merytoryczna niektorych postów jest niskich lotów. Pozdrawiam

beken_d - 23:14 02-01-2007
Czyzby czerwona kartka dla yareckiego?
Azirafal dekompletuje druzyne przeciwnika, rozwalil atak.

Azirafal - 21:37 02-01-2007
clesto napisał:
Sorry ale to co napisał "szanowny władca forum"Azirafal przypomina mi sytuacje wolności słowa w polsce do której zmierza rzadząca koalicja. Teksty typu:

-jeszcze jeden tego typu tekst, i kolejne posty lecą.
-nie umiesz się dostosować, trudno.

Przyponinają mi że kto ma władzę ten mówi co dobre a co złe.


Staram się zachować minimalny poziom na forum. Po raz kolejny zaczynają się pyskówki. Jak ostatnim razem machnąłem ręką, że "rozejdzie się po kościach" to trzy strony wycieczek osobistych poszły. Mimo wszystko, nie o to w tym chyba chodzi, prawda? A że po raz kolejny już dzieje się tak za sprawą yareckiego, to mimo wszystko myślę, iż jakaś cząstka winy w tym może jego być. Jak uważasz, clesto?

clesto napisał:
Zwłaszcza że w tekscie Yareckiego :
- Jakość KOSZTUJE, i nie przywołujcie tu Glinna, bo żeby namalowac takie bohomazy wystarczy poprosić parę dzieciaków z przedszkola. Każdy maxnie 5 stron i komiks gotowy - bzdety do kwadratu, nie wspomnęo beznadziejnych rysunkach. Frąś chyba po pijaku to maznął w 2 dni. A ci goście rysują hiper realistycznie, jka Polch za starych, dobrych czasów. Wiecie ile to wymaga roboty??? A robota kosztuje. Więc piłka krótka - nie masz kaski - to papatki, poczytaj w Empiku. I już.

W tekscie tym nie ma żadnych słów niecenzuralnych ani obrażających personalnie autora rysunków w Glinnie. A to, że zdaniem Yareckiego te rysunki wyglądają jakby je ktoś po pijaku maznął. Nie znaczy, że uważa Frąsia za pijaka, tymczasem jest to zwrot który można zastosować do wielu Polskich "rysowników" cudzysłów jest specjalnie.


No i? Może pisać, tekst został. Wyciąłem posty i fragmenty postów obrażające innych użytkowników, a to zostawiłem, bo było na temat. W czym widzisz problem, clesto? Natomiast zarzuty, jakobym bronił Frąsia są bzdurne. Wystarczy przeczytać moją własną recenzję Glinna gdzieśtam nadal dryfującą w archiwach artykułów na Alei Komiksu. Albo przeczytać, co odpisałem yareckiemu w post'cie powyżej. Też uważam, że Frąś nawrzucał bohomazów strasznych, no i? :roll:

clesto napisał:
A co do tekstu Azirafala :Ale jeszcze jedna wycieczka osobista i lecimy z tekstami, Howgh. Koniec.

To o czym ten gościu ma pisac jak nie o tym co osobiście sądzi, zwłaszcza że kubeł zimnej wody przydałby się nie jednemu twórcy komiksów w polsce. A z tego co widzę to przyjeło się żeby wszystkich głaskać.


Osobiście sądzi? Tak. Ale może niekoniecznie co osobiście sądzi o poziomie umysłowym niektórych użytkowników tego forum? Zauważ, że tu dokładnie tak samo postąpiłem z postami, które obrażały yareckiego. "Wycieczka sobista" znaczy "obrażanie innego użytkownika forum", kłótnia ad personam, a nie ad meritum. Nie "osobista opinia na temat dowolny"...

Zacząłeś czytać dyskusję najprawdopodobniej dopiero teraz, więc nie wiesz jak wyglądała sprawa wcześniej. Mój tekst do yareckiego odnosił się do postów, które poleciały. Zarówno jego, jak i innych użytkowników. Zostały przeze mnie usunięte jako nie wnoszące nic do dyskusji.

beken_d - 21:08 02-01-2007
Nalezy dodac tylko ze KOMIKS nalezy do dziedziny SZTUKI, a za obcowanie z nia trzeba placic (na calym swiecie bez wyjatku).

clesto - 19:28 02-01-2007
Sorry ale to co napisał "szanowny władca forum"Azirafal przypomina mi sytuacje wolności słowa w polsce do której zmierza rzadząca koalicja. Teksty typu: -jeszcze jeden tego typu tekst, i kolejne posty lecą. -nie umiesz się dostosować, trudno. Przyponinają mi że kto ma władzę ten mówi co dobre a co złe. Zwłaszcza że w tekscie Yareckiego : - Jakość KOSZTUJE, i nie przywołujcie tu Glinna, bo żeby namalowac takie bohomazy wystarczy poprosić parę dzieciaków z przedszkola. Każdy maxnie 5 stron i komiks gotowy - bzdety do kwadratu, nie wspomnęo beznadziejnych rysunkach. Frąś chyba po pijaku to maznął w 2 dni. A ci goście rysują hiper realistycznie, jka Polch za starych, dobrych czasów. Wiecie ile to wymaga roboty??? A robota kosztuje. Więc piłka krótka - nie masz kaski - to papatki, poczytaj w Empiku. I już. W tekscie tym nie ma żadnych słów niecenzuralnych ani obrażających personalnie autora rysunków w Glinnie. A to, że zdaniem Yareckiego te rysunki wyglądają jakby je ktoś po pijaku maznął. Nie znaczy, że uważa Frąsia za pijaka, tymczasem jest to zwrot który można zastosować do wielu Polskich "rysowników" cudzysłów jest specjalnie. A co do tekstu Azirafala :Ale jeszcze jedna wycieczka osobista i lecimy z tekstami, Howgh. Koniec. To o czym ten gościu ma pisac jak nie o tym co osobiście sądzi, zwłaszcza że kubeł zimnej wody przydałby się nie jednemu twórcy komiksów w polsce. A z tego co widzę to przyjeło się żeby wszystkich głaskać.

Azirafal - 12:43 02-01-2007
=> yarecki - to, że "Glinno" było brzydkie i niezrozumiałe, to jedno. Sam o tym pisałem i potem się chyba z turu kłóciłem przez parę dni na komantarze ;) Inna sprawa, że w jakiś sposób udało się za tyle wydać, a zupełnie inna, że na "Biocosmosis" pewnie wydam te 35, a na "Glinno" tych 25 nie, nawet jakby kto proponował, że mi kupi :)

=> nowy99 - i znowu, nie o to chodzi, żeby szukać tu czy tam, wertować strony internetowe i buszować po księgarniach. Chodzi o to, że mozna wydać taki komiks po niższej cenie.

Moderator trochę pobuszował także w tym temacie. Prosiłbym o nie wracanie do sprawy i dalszą rozmowę prowadzić kulturalnie.

Dziękuję za uwagę.


nowy99 - 11:08 02-01-2007
Azirafal napisał:
Jeśli chodzi o cenę, to podobnie wydane (jeśli nie lepiej nawet), o podobnej liczbie stron "Glinno" kosztowało swego czasu chyba 25zeta. Czyli jednak można, zachowując pewne standarty wydawnicze, nie zawyżać ceny? ;) Ale spoko, ja rozumiem, że ludzie muszą na czymś zarobić, a że komiks jest naprawdę obry i polecenia godny, to trudno - trzeba pigułkę, choć gorzką, przełknąć... :wink:


Specjalnie poszukałem miejsc sprzedaży tej pozycji w internecie i cena tego komiksu mieści się między 27,90 a 34,70 czyli można kupić taniej tylko trzeba poszukać :o

Azirafal - 05:20 30-12-2006
yarecki - jeszcze jeden tego typu tekst, i kolejne posty lecą. Wybacz, nie wiem jak tam u Ciebie, ale u nas pewna kultura obowiązuje. Nie potrafisz takowej zachować, nie umiesz się dostosować, trudno. Nie mój problem, tylko Twojego wychowania, zachowania i umiejętności komunikacji.

O komiksach i ich cenach - no problemo, i tu, i są jeszcze tematy o wydaniach komiksów. Proszę. Ale jeszcze jedna wycieczka osobista i lecimy z tekstami, Howgh. Koniec.

yarecki - 18:40 29-12-2006
gadanie, najlpeij żeby wszystko było gratis. Jak Mandra wydawała komiksy z błędami, to był wrzask, chociaż były to komiksy najtańsze na rynku. Jak cena podskoczyła (vide 100 kulek, albo Puny), jest wrzask, chociaż wydanie ich jest mistrzowskie,zero błędów, wyjebiste tłuamczenie, super jakość wydania. Więc o co wam chodzi? Bez przesady, za taki komiks formatu A4, grubszy niż standard, trzeb wziąć te 35 zeta. Skoro Thorgal z Egmontu w miękkiej oprawie i na matowym papierze kosztuje chyba 25 zeta, to za takie wydanie Enone byście chcieli dac tyle samo??? Poza tym, ci goście nie włożyli w ten komiks tyle roboty, żeby wyjść na zero, bo jeden z drugim małolat nie ma kaski. Jakość KOSZTUJE, i nie przywołujcie tu Glinna, bo żeby namalowac takie bohomazy wystarczy poprosić parę dzieciaków z przedszkola. Każdy maxnie 5 stron i komiks gotowy - bzdety do kwadratu, nie wspomnęo beznadziejnych rysunkach. Frąś chyba po pijaku to maznął w 2 dni. A ci goście rysują hiper realistycznie, jka Polch za starych, dobrych czasów. Wiecie ile to wymaga roboty??? A robota kosztuje. Więc piłka krótka - nie masz kaski - to papatki, poczytaj w Empiku. I już.

banner - 17:56 29-12-2006
no dobra to niech przełykają :) ty też przełykaj co tam chcesz :) niektóre komiksy o podobnej objętości i jakości wydania są tańsze (jak już wspomniał Azirafal) Więc można by było wydać to taniej i zapewne więcej osób sięgnełoby po ten komiks.

chomik007 - 17:39 29-12-2006
Mangi w Polsce też są drogie jak na kieszenie niektórych czytelników. I oni także narzekają... Narzekają i "przełykają gorzką pigułkę" i kupują wydając na to swoją kasę. Dlaczego? Bo jak coś jest interesującego i wartego przeczytania, to warto to mieć w domu, a nie przeczytać w Empiku. Zresztą każdy wie, czemu lepiej mieć w domu, a nie na półce w Empiku...

banner - 14:29 29-12-2006
mimo wszystko i tak ta cena jest w miarę wysoka :)

vision2001 - 14:28 29-12-2006
Azirafal napisał:
Jeśli chodzi o cenę, to podobnie wydane (jeśli nie lepiej nawet), o podobnej liczbie stron "Glinno" kosztowało swego czasu chyba 25zeta. Czyli jednak można, zachowując pewne standarty wydawnicze, nie zawyżać ceny? ;)


To zapytajcie Pana (bo na Ty nie jesteśmy :wink: ) Frąsia ile na tym zarobił i czy odzyskał wszystkie materiały przeznaczone do druku... :?

Azirafal - 14:21 29-12-2006
Jeśli chodzi o cenę, to podobnie wydane (jeśli nie lepiej nawet), o podobnej liczbie stron "Glinno" kosztowało swego czasu chyba 25zeta. Czyli jednak można, zachowując pewne standarty wydawnicze, nie zawyżać ceny? ;) Ale spoko, ja rozumiem, że ludzie muszą na czymś zarobić, a że komiks jest naprawdę obry i polecenia godny, to trudno - trzeba pigułkę, choć gorzką, przełknąć... :wink:

vision2001 - 14:01 29-12-2006
nowy99 napisał:
A.. zapomniałem te 35 złotych to tylko jedno wyjście do kina z Panną (+ zestaw z średnią colą :)). I jak to porównywać :)


Tylko, że wieczór z Panną może mieć zaskakujące zakończenie :lol:
A zakończenie komiksu można zobaczyć już podczas wzięcia takowego w ręce. :wink:

nowy99 - 11:05 29-12-2006
Wszyscy mówicie o wysokiej cenie komiksu - spytajcie tych co tworzą te komiksy ile im zostaje z tych 35 złotych. Rynek komiksu w Polsce to wg oceny statystycznej ok 30 tysięcy czytelników. Ilu z tej liczby kupuje komiksy nikt tego nie wie ale wątpie że więcej niż połowa. Słyszalem że hitem rynkowym jest komiks sprzedany w nakładzie 3000 egzemplarzy. Wystarczy prosta matematyka. A.. zapomniałem te 35 złotych to tylko jedno wyjście do kina z Panną (+ zestaw z średnią colą :)). I jak to porównywać :)

banner - 21:49 28-12-2006
ok.... ale chodzi mi także o to żeby nowi ludzie kupowali komiksy... żeby ten nasz ryneczek rósł :) a jak za 52 strony karzą płacić ponad 34 zł to ktoś kupi takiego venoma albo ghost ridera i sie do komiksu zniechęci :) Rozumiem, że to świetna robota itd ale to i tak w miarę wysoka cena.

yarecki - 21:36 28-12-2006
a kiedy jakaś recenzja 100 Kulek 10???

chomik007 - 21:08 28-12-2006
Nie przesadzajmy z tą ceną. Ile tak dobrych komiksów pojawia się w ciągu roku. I ile z nich nas zainteresuje? Sami możemy sobie na to odpowiedzieć. Jak kogoś komiks BIOCOSMOSIS zainteresował, to wyda te 35 zł na niego i nie będzie żałował. Bo 35 zł za tak wspaniałą robotę to i tak niewiele...

banner - 19:20 28-12-2006
kolejny dobry komiks który odstrasza ceną :) szkoda

chomik007 - 19:01 28-12-2006
No i sprzątneli mi sprzed nosa recenzję. I co teraz wyślę na konkurs???

Recenzja ok. Tak samo jak BIOCOSMOSIS

No i te 8 na 10...

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany żeby dodać komentarz

Najczęściej czytane

Ostatnie recenzje

Ostatnie newsy

Nasze strony

Reklama © 2004-2010 nast.pl     RSSRSS    Projekt i realizacja: sismedia.eu